• Wpisów:7
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 20:44
  • Licznik odwiedzin:463 / 20 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam taki ciężki tydzień. Jestem w klasie maturalnej i akurat teraz, po ledwo 3 miesiącach intensywnej nauki i przygotowań do matury, Operon robi matury próbne. Super.
Co z tego, że część materiału do oficjalnej matury jeszcze nie została przerobiona. Robimy maturę z całości. Niech się boją gówniarze jedne.
No i tak oto tym sposobem, cały tydzień mam "maturalny", czyli nie dosypianie, ostre zakuwanie i nie ma człowiek czasu nawet by odpisać komuś na wiadomość, a co dopiero wyjść kulturalnie na kawę!
 

 
Zakochałam się. Tylko, że byłoby dobrze, gdybym zakochała się w osobie. Zakochałam się w kpop'ie. Pewnie teraz część osób wybuchnie śmiechem jak to przeczyta, ale tak to prawda. Wkręciłam się w to na maksa. Przesłuchała już tyle piosenek różnych zespołów, widziałam tyle niesamowitych, cudacznych teledysków. Kpop jest muzyką. Hipnotyczną. Kpop cie zahipnotyzuje, wciągnie w wir swojej doskonałości, byś na końcu pewnie okazał się nie wystarczająco dobrym jak dla niego. Ale to nie szkodzi. Liczy się tu i teraz.
Tak się wkręciłam, że już zaczęłam śledzić zespoły, których muzyka najbardziej mi podeszła. Kpop jest niesamowity, polecam przesłuchać tą muzykę wszystkim, nawet jak się nie spodoba. To jest zwyczajnie poznawanie innego regionu świata, ich kultury, stopnia rozwinięcia. Spróbuj. Nie spodoba ci się? Trudno. Mi też kpop nie podszedł na początku. Ale zobaczysz, że z czasem tak się zafiksujesz, że nim się obejrzysz, już będziesz rozpaczać nad każdą porażką, czy też skandalem swojego "idola".
Zespoły, które polecam ci przesłuchać to" SNSD, EXO, Red Velevet, BTS, Black Pink, TWICE, DEAN (jedyny solista w tym małym zestawieniu) i oczywiście ukochany Big Bang odsyłam na ich kanały na youtubie.

Ale ja dziś nie o tym . Przed chwilą oglądałam dailyvlog, znanej youtuberki (koreanki haha), która mieszka w Korei Płd. i nagrywa tam o swoim życiu (kanał prowadzony jest po angielsku).
W tym filmiku, razem ze swoją koleżanką odwiedzimy kawiarnię należącą do SM.Entertainment (jest to wytwórnia muzyczna, pod jej skrzydłami są min. EXO, SNSD, Red Velvet). Kawiarnie jest urządzona fantastycznie! W bardzo nowoczesnym stylu, wszystko jest schludnie, estetycznie. Można tam dostać masę łakoci, których nie mogłabym zjeść bo po pierwsze są pewnie dość chemicznie zrobione, a po drugie bo jestem za gruba. No ale póki co przez oglądanie zdjęć niesamowitych słodyczy nie spowoduje, że przytyję. Ale poza kawiarnią, z tego co sama wyszperałam w czeluściach internetu jest też sklep, z przedmiotami, ubraniami gwiazd tej wytwórni.
Dla ciekawskich kanał nazywa się: joanday



Domyślam się, że cały asortyment tam jest cholernie drogi, ale jak ktoś jest wielkim fanem, to czemu nie

No nic, kolejny punkt na mojej liście "befor i die" haha!



Czy to nie jest urocze? Jestem już dorosła pod względem prawnym, ale mentalnie to czasami mam wrażenie, że jestem na poziomie takiej gimnazjalistki, co z tego, że w tym roku matura XD
 

 
Stan mojej cery na chwilę obecną jest tak koszmarny, że boję się, że szkło i gałki oczne innych ludzi zaczną pękać.
Kupuję żel, jakieś koreańskie mazidło, do twarzy, ponoć działa cuda. Zobaczmy.
Nazywa się Holika Holika Foam Aloe (?) coś takiego. Zamawiam to z koleżanką, z jakiegoś sklepu internetowego, jak przyjdzie i przetestuje- zadziała cuda, to zrecenzuję to tu.
Póki co wygląda on tak:

W sumie fajnie się prezentuje. No nic wszyscy go tak polecają to i ja spróbuję a co!
  • awatar Alis17: Używam go od jakiegoś czasu. Mam cerę mieszaną z tendencją do pojawiania się trądziku i ten żel fajnie łagodzi wszelkie zmiany i szybciej regeneruje skórę :) Używam go wieczorem i rano pod makijaż. Świetnie się sprawdza, bo nie pozostawia tłustej warstwy. Jak najbardziej go polecam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio mam prócz doła jeszcze mega lenia. Nic mi się nie chcę, nie mam siły, ani ochoty na nic. Nie wiem czy jest to związane ze stresem, czy po prostu z moją leniwą i beznadziejną naturą. Czasami mam ochotę rzucić to wszystko i dać sobie święty spokój z tymi wszystkimi "ważnymi" sprawami.
Na domiar złego jestem chora. Nie wiem jak, ani kiedy się zaraziłam, ale mam katar, ból gardła i zapchane uszy. Czuję, że babcia mnie przeziębiła. Ostatnio się z nią widziałam (a jest chora) i dzień później sama się kiepsko czułam. Dzięki babciu.
Tak w ogóle codziennie staram się jeść zdrowy, bo za 3 miesiące studniówka i chciałabym schudnąć z 10 kg. To jak na złość dziś kupiłam sobie paczkę cukierków nim2 i zjadłam je wszystkie. Jestem taka na siebie zła teraz. Jutro mam test z wosu, ale nie uczę się na niego, bo skoro i tak nie zdaję rozszerzenia z tego przedmiotu, to stwierdzam, że szkoda mi czasu.
No nic idę spać, bo jutro rano mam zajęcia na zerówce i zastanawiam się jak ja na nie wstanę!
 

 
Wiesz co mi się marzy teraz? W sumie to wiele rzeczy. Jestem takim typem człowieka, że mam milion marzeń, a tylko nieliczne są możliwe do zrealizowania. Niestety muszę się z tym pogodzić.
Obejrzałam przed chwilą fajny filmik jeden amerykańskiej youtuberki, która mieszka w Korei Południowej, dziewczyna była na Andong Mask Festival. Obejrzałam cały filmik i poczytałam trochę o tym wydarzeniu. Z tego co zrozumiałam festiwal odbywa się na przełomie 2 miesięcy, w Seulu (stolicy Korei Południowej).
Chciałabym:
1. Przejść się po całym obiekcie, pooglądać stragany, stoiska.
2. Spróbować tamtejszych smakołyków.
3. Zrobić samemu tradycyjną maskę :'
4. Obejrzeć przedstawienie, aktorów w maskach.
5. No i na samym końcu, zostać na pokazie fajerwerków, nie wiem jak ty, ale ja kocham oglądać te "wystrzelone światełka" :'

Jakby zainteresował cie ten temat

link do strony festiwalu:
http://www.maskdance.com/eng/main.asp

link do filmiku youtuberki, u której dowiedziałam się o tym wydarzeniu:
 

 
Dzisiaj pisałam test z matematyki, dość poważny, jakoby nie patrzeć. Mam wrażenie, że dzień przeleciał tak szybko, nim zdążyłam się obejrzeć już siedziałam w ławce i przede mną leżał test z ostatnich zagadnień. Jak zaczęłam go pisać? Z krwawiącym nosem, od paru dni, bez przyczyny zaczyna mi lecieć krew z nosa. Tak więc jeszcze bardziej się zestresowałam i nie wiedziałam do końca co robić, czy iść do łazienki, czy udawać, że nic się nie stało i podnieść głowę do góry i cierpliwie czekać, aż krwotok minie. W końcu koleżanka podała mi chusteczkę, a raczej całe opakowanie. Miło z jej strony. Przez cały dzień prawie nic nie jadłam, byłam tak strasznie zestresowana tym sprawdzianem. A teraz siedzę tu, przed monitorem i piszę ten wpis o godzinie 22.25 i zastanawiam się jakim cudem ten czas tak leci. Swoją drogą znowu zaczęłam kłócić się z mamą. Cały czas ma do mnie pretensje, o wszystko się mnie czepia. Gdy wejdzie do mojego pokoju, to nie po to by ze mną pogadać, tylko po to by podoczepiać się mnie. Mam wrażenie, że sprawia jej to przyjemność, komentowanie mojego stylu, wyglądu, sposobu życia. Aż czasami mi przykro, że nie jestem jej wymarzoną, wyśnioną księżniczką. Szczerze przyznam, że często patrzę z zazdrością na moje koleżanki i ich relacje z mamami. Cóż, nie wszytko się dla wszystkich. W ogóle to zauważyłam, że ostatnio dziwne, rzeczy się ze mną dzieją. Każdy mnie irytuje, każdego mam dosyć, a po chwili jestem radosna i roześmiana. Takie zmiany nastroju mam. Ostatnio bardzo się też wyciszyłam, odsunęłam się od większości znajomych, przestałam chodzić na imprezy, koncerty i inne iventy. Chyba muszę to zmienić.

Tak odcinając się od mojego żałosnego życia i tych smętów całych, to poszukuję obecnie czerwonych szpilek i tu przy wszystkich ogłaszam, że ruszam w piątek na łowy, może choć na chwilę się odstresuję od całej tej gorączki maturalnej.
 

 
Cześć, z tej strony ja. Kaśka. O czym będę tu pisać? O swoim życiu. Jeżeli w jakiś sposób Cie to zainteresuje to odwiedzaj to miejsce częściej. Jak spędzisz ze mnę trochę czasu i poznasz mnie lepiej jestem ciekawa co sobie o mnie pomyślisz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›